Bób! Szybkie przepisy na już

Bób ma to do siebie, że świeży pojawia się raz do roku i to na bardzo krótką chwilę. Równie szybko znika z talerza, już przy obieraniu z łupinek połowa ląduje w brzuchu.

Po pierwsze, jak bób przygotować?
Prosta sprawa: przebrać, przepłukać, zalać wodą (dwa razy więcej wody niż bobu!) i gotować około 15 minut.

Po drugie, bobem najlepiej się z kimś podzielić, ale nie tylko z dobroci (nie jest niskokaloryczny i należy do roślin strączkowatych!).

Po trzecie, kilka szybkich przepisów. Tak, żeby jeszcze zdążyć przed pochłonięciem całości saute.

Pasta z bobu do chleba pełnoziarnistego, słupków surowych warzyw lub do smarowania omleta:

dwie szklanki obranego bobu

sok z cytryny

pieprz i sól

chili

oliwa

+ liście mięty

Całość ze sobą zblendować. Do miksu warto dodać też liście mięty, które dodają świeżego smaku paście.

Pełnoziarnisty makaron z pesto z bobu i bazylii

dwie garści makaronu pełnoziarnistego

dwie garści bobu

garść orzechów pinii

garść liści bazylii

ząbek czosnku

łyżka pestek słonecznika

oliwa

pieprz i sól

Makaron ugotować w osolonej wodzie. Po obraniu ostawić dwie łyżki bobu w całości, resztę zmiksować z orzechami, bazylią, czosnkiem, oliwą i pieprzem. Na patelni podprażyć pestki słonecznika i dodać bób w całości. Makaron wymieszać z pesto, posypać bobem połączonym z pestkami słonecznika.

Bób z tym, co masz w kuchni

garść bobu

garść liści sałaty

ser feta

jajo

sezam

Jajko ugotować na twardo, w tym czasie przygotować winegret (przepis tutaj). Delikatnie wymieszać bób (wcześniej ugotowany i obrany z łupinek), liście sałaty (umyte i osuszone) i jajko (ugotowane i pokrojone w cząstki). Posypać pokruszoną fetą i podprażonym sezamem. Doprawić sosem winegret.
Bób dostaje pierwsze miejsce w czerwcu, ale tylko w rozsądnej ilości. Nie zapominajcie o innych warzywach i owocach na podium. Ja kieruje się kolorem i tym, że niedługo będzie można je dostać tylko mrożone! Sezon trwa!

Reklamy

2 myśli w temacie “Bób! Szybkie przepisy na już

  1. Taka ciekawostka, że Orficy (taka sekta filozoficzna, ma konotacje z Pitagorejczykami) nie chodzili po bobie. Jak gdzieś rósł to unikali. A nawet, jak był czas, że było polowanie na nich i byli ścigani, to woleli zginąć niż uciec przez okno pod którym rósł bób, nigdy by po niem nie przeszli. Wytłumaczenie tego słyszałam takie, że kształtem przypominają ludzki płód i poniekąd to był powód takiego zachowania. :)
    https://negatywnienaga.wordpress.com/

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s